Salam

Salam

Zmierzchało. Dotarłem pierwszy na przełęcz. Zatrzymałem się pod jednym z kilku ulokowanych tam niebieskich barakowozów. Przez otwarte ciągle drzwi jednego z nich przechodzili to w jedną, to w drugą stronę kierowcy zaparkowanych obok wysłużonych ciężarówek. W środku...