Un bobo polonais

Un bobo polonais

Możliwość wymoczenia nóg w naturalnym gorącym źródle po całym dniu jazdy na rowerze jest wysoko na mojej liście dobrych opcji na zakończenie dnia. Wyżej oczywiście ulokowałbym możliwość wymoczenia siebie w całości połączoną ze spożyciem czegoś dobrego i wrzuceniem na...
Salam

Salam

Zmierzchało. Dotarłem pierwszy na przełęcz. Zatrzymałem się pod jednym z kilku ulokowanych tam niebieskich barakowozów. Przez otwarte ciągle drzwi jednego z nich przechodzili to w jedną, to w drugą stronę kierowcy zaparkowanych obok wysłużonych ciężarówek. W środku...
10

10

Chyba oni jednak w tej Korei to nie potrafią liczyć. Podjazd taki, że już nie ma na co wrzucać, łahu rzadko poniżej 15% pokazuje, a znak w żywe oczy dziesięć procent kłamie. Ani jeden nie pokaże więcej, przez całe 600 kilometrów. Nic dziwnego, że matematyków z Polski...
Beta

Beta

W głowie szumi wino, a w uszach płynie jazz. Coltrane to gigant. Podprogowo szumią silniki A350. Jeszcze 8 godzin lotu przede mną na miejscu 30K. Dobry czas na robotę w głowie. Palce rytmicznie odnajdują klawisze. Rozliczam pętle wokół Ziemi Kłodzkiej. Pierwszy...
Grafschaft Glatz

Grafschaft Glatz

Święta Wielkanocne. Bez rodziny, na rowerze, w górach. Przesiąknąłem corocznymi podróżami służbowymi w tym okresie i tradycyjna opcja nie jest już opcją. Na rodzinę mam swój czas, na rower też mam. Czasami obie trajektorie życia są kolizyjne, ale najczęściej nie....