Trodos

Trodos

Podziwiałem dolinę. Słońce chowało się za fałszywy horyzont z gór, ale do zachodu i ciemności było jeszcze trochę czasu. Siedziałem, gapiłem się w dal i próbowałem uporządkować cypryjskie myśli. Zbocze, nad którym postawiona była ławeczka, zasypane było każdym...
Korea

Korea

To po co ja to wszystko robię, co? Po jaką cholerę pcham się w koreańskie nieznane, do tego solo? No, właśnie. Mogłem spędzić kolejny przyjemny, pracowity i finansowo korzystny tydzień w Daejeon. Hotelowe śniadanko, kimchi included, potem trzy godzinki pracy w...
#niski

#niski

#żryjgruz Nie ma co gadać, asfalt się skończył. Nudą jakoś powiewało, albo spiną, a gruz to luz i przygoda, wiadomo. Jedziemy w Niski na parę dni. Tam gdzie nie ma zasięgu, nie ma ludzi i nie ma też niepotrzebnych mostów. Są za to szutry i błoto, i jest klimat. Jest...
Destination Japan

Destination Japan

Nie znam Japonii. Byłem w niej tylko trzy razy, dwa razy rowerowo. Spędziłem w niej miesiąc, w sumie, a przejechałem ledwo ponad 1500 kilometrów. To nie wystarcza, żeby poznać kraj, jego mieszkańców, obyczaje, czy kulturę. Nie napiszę przewodnika, nie powiem Ci gdzie...
Veneto

Veneto

Na Veneto zdecydowaliśmy się sporo czasu przed imprezą. W związku z tym postanowiliśmy nie przejmować się logistyką, taktyką i wszystkimi sprawami, które nabierają znaczenia podczas pokonywania 600 kilometrów trasy po drogach i bezdrożach. Kolarstwo romantyczne aż po...
Fuji

Fuji

Kawa, ryż z tuńczykiem i ciastko na śniadanie, woda i batony na podróż. Arigato gozaimasu. Szybkie zakupy w niezawodnym Lawsonie. Krótka wiadomość. Wyruszam, będę dawał znać. Zdenerwowanie niewiadomym już odpuściło. Jestem spokojny. Cztery dni solo na rowerze po...