Zieleniec

Sty 31, 2019

Zieleniec, formalnie dzielnica Duszników Zdroju, to znana zimowa miejscówka narciarska, a w lecie zaś fantastyczna baza do uprawiania kolarstwa szosowego i szutrowego. Startując z Zieleńca masz możliwość dotarcia pięknymi drogami w Góry Orlickie, Bystrzyckie i Stołowe. Jak się dobrze rozpędzisz, to dotrzesz w Masyw Śnieżnika, Góry Złote, Bardzkie, Sowie, czy Suche. Ruch samochodowy jest tam znikomy. Jest to idealne miejsce zarówno dla tych którzy szukają spokoju i ciszy, i tych, których interesuje głównie robienie nogi. Kolarsko odnajdą się tam zarówno początkujący oraz zaawansowani, na szosach oraz na szutrówkach. Dla osób z dzieciakami jest za to sporo dróg leśnych. Zieleniec jest moim ulubionym kolarskim miejscem w Polsce.

Jak dojechać?

Do Zieleńca dojedziesz najwygodniej z Dusznik Zdroju drogą biegnącą wzdłuż Bystrzycy Dusznickiej – wystarczy skręcić z krajowej 8 w lewo zaraz przy Muzeum Papiernictwa w Dusznikach.

Kiedy jechać?

Wiesz jaki jest klimat i jaka pogoda w Polsce. Lato i jesień są super, a do tego ceny noclegów są przystępne. Wiosna też jest piękna, ale do Zieleńca dociera z lekkim opóźnieniem, na co musisz zwrócić uwagę, szczególnie, jeśli w planach masz jazdę po gruzie (szutry) – ze względu na specyficzny mikroklimat panujący w okolicy, leśne drogi lubią być podmokłe.

Gdzie nocować?

Moje miejsce noclegowe, to zawsze Leśne Apartamenty, położone na uboczu Zieleńca. Bo prowadzą je moi bardzo dobrzy znajomi, odpowiada mi ich klimat, są komfortowe, jest bardzo dużo miejsca do szaleństwa dla dzieci. Ceny poza sezonem narciarskim są bardzo przystępne, ale warto rezerwować nocleg z wyprzedzeniem, bo miejsce zrobiło się popularne. Poza tym w Zieleńcu jest jeszcze parę miejsc, niektóre mają spa, siłownie itd w swojej ofercie, jednak ze względu na szpetną narciarską infrastrukturę „centrum” Zieleńca nie nocuję tam. Gdyby nie było miejsc w Leśnych, szukałbym chyba noclegu w Dusznikach Zdroju. Jest tam Park Zdrojowy, są kawiarnie, sklepy itd. W pobliżu jest jeszcze parę miejscowości, mniejszych lub większych, ale moim zdaniem nie są tak dobre jak Zieleniec/Duszniki jako baza wypadowa na kolarskie trasy. Niewątpliwie jednak Polanica Zdrój, Szczytna, czy Kudowa Zdrój są też miejscami, które można rozważyć. Delikatnie położona z boku Bystrzyca Kłodzka nie zapewni tak dobrego dojazdu w Stołowe, ale otwiera możliwości w masywie Śnieżnika.

W okolicznych lasach znajdzie się trochę chatek, wiat, czy polan, są też schroniska. To oznacza, że bikepackingowo jest też dobrze i łatwo. Unikałbym oczywiście spania na dziko w Stołowych i nie paliłbym żadnych ognisk, a poza tym oczywiście #leavenotrace.

Gdzie jeść?

Temat jedzenia w Leśnych rozwiązują kuchnie, w których można sobie przyrządzić posiłek. W pozostałych pensjonatach Zieleńca jest oczywiście opcja żywieniowa, w niektórych otwarta na gości z zewnątrz. W Dusznikach jest Biedra, Dino, Żabka. Nie ma najmniejszych problemów ze zrobieniem zakupów w Polanicy, Szczytnej, Kudowie. Na trasach z jedzeniem bywa różnie. Podobnie z kawą. Oczywiście w takich miejscowościach jak Kudowa, czy Polanica bez problemu znajdziesz jakiś lokal – wymusza to ruch turystyczno-sanatoryjny. W innych wybór może być słabszy, albo nawet żaden. Po stronie czeskiej lokale, serwujące typowo czeskie jedzenie oczywiście, bywają dosyć późno otwierane. Przy włóczędze po gruzie można zahaczyć o schroniska. Obowiązkowo trzeba zjeść racuchy w Jagodnej oraz bezę w Kudowie.

Gdzie jeździć?

Przede wszystkim masz do wyboru dwie równie doskonałe opcje: szosową i szutrową. Ta pierwsza jest bardziej oczywista. Znajomość rejonu zdecydowanie pomaga przy wyszukiwaniu logicznych pętli po asfalcie. Poniżej parę propozycji tras, jedne dla początkujących, inne dla bardziej zaawansowanych. Wszystkie przejechane przeze mnie samotnie i w towarzystwie wielokrotnie. Gruz to zupełnie inny temat. Okoliczne lasy (zarówno po stronie polskiej, jak i czeskiej) poprzecinane są ogromną liczbą leśnych dróg i dróżek. Wiele z nich, to prawdziwe szutrowe perełki i zaryzykowałbym twierdzenie, że szutrowo Zieleniec jest chyba nawet lepszy niż szosowo. Uwaga – tereny obfitują w podjazdy, więc jeśli z nogą u ciebie słabo, zadbaj o odpowiednio miękkie przełożenia. Dotyczy to szosy i szutrówki.

Masz pytania? Zapraszam do kontaktu przez IG.